Na sztandarach Polska, a w rzeczywistości czyste politykierstwo

Z uwagą słuchałam wystąpień szefów klubów poselskich po expose Premier Szydło. Wnioski raczej smutne.

Po pierwsze nikt nie odniósł się do zaproszenia Beaty Szydło do „biało- czerwonej drużyny”, a przecież Polacy głosowali za zmianą i te zmiany powinny być realizowane przez wszystkich, którym zależy na Polsce.

Wyniki głosowania

Po drugie, całkowicie pomijając to zaproszenie, niektórzy skupili się w swoich wystąpieniach na obronie interesów partyjnych, głównie wygłaszając własne expose i przekonując, że nowy rząd już robi źle, choć jeszcze nie zaczął. Dla mnie to kolejny dowód, że problemy Polski i Polaków są na drugim planie.

Po trzecie, jeżeli na przykład Ryszard Petru rzeczywiście, jak mówił, zauważa w programie nowego rządu rzeczy, które chce poprzeć, to wiadomo, że wraz ze swoją partią jako mniejszość nie mogą sami tego zrealizować. I znowu, gdyby myśleli w interesie Polski, logicznym wydawałoby się udzielenie poparcia rządowi, a potem rozliczanie go z realizacji złożonych deklaracji.

Podsumowując, z przykrością stwierdzam, że na sztandarach Polska, a w rzeczywistości czyste politykierstwo.