Koniec z arogancją władzy

Jeszcze raz o expose Pani Premier Beaty Szydło. Tak, zdecydowałem się na kolejny komentarz z powodu Internetu. Zainspirował mnie do tego wpis Darka Ćwiklaka na Twitterze –„B. Szydło: Pokora, praca, umiar i odpowiedzialność. I koniec z arogancją władzy. – I śmiech na sali (dosłownie)… #‎expose‬ 11:15 – 18 lis 2015”.

szydlo
Internet zachęca do komentarzy. Z tej mieszaniny opinii i sposobu formułowania myśli i emocji, użytkownicy dają świadectwo, tego co mają w głowach i sercach. Dla partii rządzącej nie są to informacje obojętne, więc i dla mnie, dlatego, że moja rządząca teraz partia zobowiązała się do rządzenia w imieniu Polaków. Internet zapewnia anonimowość wypowiedzi i do pewnego stopnia chroni autorów przed rozpoznaniem. Dlatego jest szczery w treści, choć często porażający w formie. Eksplozją złych emocji oczywiście.

To o czym chcę napisać odnosi się nie do form Internetowych wypowiedzi, ale do ich treści. Uznaję, że są odbiciem prawdy, nawet jeśli wpisy wynikają z opłacanej działalności wynajętych do tego użytkowników. Ludzie nie rozumieją się, kiedy używają inaczej rozumianych przez sobie pojęć. Czym jest arogancja władzy w rozumieniu PiS, a zatem w znaczeniu użytym przez Panią Premier? „Pokora, praca, umiar i odpowiedzialność” nie oznaczają deklaracji braku decyzji, często kontrowersyjnych i naruszających dotychczasowo ukształtowane interesy. W moim rozumieniu oznaczają gotowość do dyskusji z użyciem argumentów za i przeciw decyzjom, podejmowanym przez rządzących. W konsekwencji tak rozumianej „Pokory, pracy, umiaru i odpowiedzialności” arogancją nie jest ułaskawienie Mariusza Kamińskiego przez Prezydenta, ani nie są proponowane rozwiązania w sprawie Trybunału Konstytucyjnego. Prawo do takich decyzji i argumenty za ich podjęciem zostały publicznie przedstawione.

Dlatego nie te decyzje, jak chcą śmiejący się posłowie, są arogancją władzy. Arogancją jest przekonanie śmiejących się posłów PO, iż Polacy nie dostrzegają negatywnych dla siebie skutków rządów ostatnich ośmiu lat i że poza wynikiem wyborów nie poniosą za zło ostatnich lat odpowiedzialności – jako partia i jako ludzie. Polacy tak nie uważają, skoro większość zagłosowała na PiS, Kukiza`15 czy Nowoczesnego Petru.

Zatem zemsty nie będzie, jak to zadeklarował pan Prezes Jarosław Kaczyński, ale prawo i sprawiedliwość i owszem. Jak zadziała? Znacie swoje winy i stąd wasz śmiech ”strachu”. Słuszny, bo macie się czego bać!