Śmieszne wybory

 

 

W środę wieczorem 26 listopada, na pierwszym posiedzeniu nowo-wybranej Rady Powiatu Pajęczańskiego, wybrano nowo-stare władze powiatu. Przewodniczącym rady został Jacek Lewera z PO, Starostą ponownie Jan Ryś z PSL. PSL obsadził także wszystkie stanowiska w Zarządzie Powiatu nie dając nic swoim dwóm koalicjantom. W radzie powiatu są tylko dwa kluby radnych, 11-osobowy klub radnych, gdzie PSL-7 radnych, PO-2 radnych i Stowarzyszenie Rozwoju Ziemi Pajęczańskiej-2 radnych, opozycję reprezentuje 5-osobowy klub radnych Prawa i Sprawiedliwości.

Zachłanność PSL, który dzięki źle przeprowadzonym wyborom, uzyskał więcej mandatów niż to w normalnych wyborach byłoby możliwe, połknął na śniadanie swoje przystawki, dając im tytularne, ale nic nie znaczące w procesie realnego rządzenia funkcje. Gorliwość neofity w obozie władzy Pawła Sikory, który w poprzedniej kadencji uchodził za jednego z najbardziej zagorzałych krytyków Starosty Rysia, zakrawała na śmieszność. No ale każdy ma swoje wybory.

Najwięcej kontrowersji wzbudziło powołanie przez Rysia nikomu nieznanego radnego z Kiełczygłowa Mariusza Mielczarka na funkcję wice-starosty powiatu. Nie mający żadnego doświadczenia samorządowego nauczyciel wychowania fizycznego, mający małe poparcie we własnej gminie, nieco ponad 100 oddanych głosów, który nieudolnie próbował odpowiadać na pytania radnych PiS, dostał z woli Rysia tak ważne stanowisko. Aż strach pomyśleć kiedy ten pan nauczy się pracy w samorządzie. PSL rządzi i dzieli a prawie 70-letni Starosta z niedoświadczonym młodzikiem , będzie ponownie rozdawał karty. Najbardziej zadziwia postawa radnych pajęczańskich – Lewery i Barczaka, którzy za przysłowiowe ochłapy, spowodowali, że pierwszy raz w historii powiatu, Pajęczno nie ma ani starosty, ani zastępcy. Rządzi za to gmina Kiełczygłów, z której pochodzi także Starosta Ryś.