Na kajaku z Kukizem.

 

 

Poznaliśmy się na tegorocznych Dniach Miasta i Gminy Działoszyn. Paweł Kukiz był gwiazdą drugiego dnia tej imprezy. Jak od trzech lat byłam odpowiedzialna za zorganizowanie popularnych  Dni Działoszyna, miałam więc przyjemność w imieniu organizatorów witać i żegnać wszystkich wykonawców.

Okazało się , że z Pawłem łączy nas nie tylko ten sam rok urodzenia, ale tez zaangażowanie w sprawy polityczne i społeczne Polski. Szybko nawiązaliśmy dyskusję i to nie o muzyce. Nie we wszystkich sprawach się zgadzamy, nie wszystko widzimy jednakowo, ale łączy nas przekonanie o konieczności zasadniczych zmian i radykalnych reform w naszej Ojczyźnie.

Mając  mało czasu nie mogliśmy o wszystkim pogadać, dlatego zaprosiłam Pawła na spływ kajakowy, który już po raz kolejny organizujemy w gronie przyjaciół, głównie ,, pisiorów”, jak ostatnio nazwał miłościwie nam panujący premier.

Niedziela 18 sierpnia, pogoda przepiękna, nasze kochane lato w pełni, wyruszamy koło południa  spod mostu w Działoszynie, dystans tylko paru kilometrów – do Bobrownik. Warta na tym odcinku rozlewa się szeroko i jest stosunkowo bezpieczna. Sami pływamy trudniejszymi i dłuższymi odcinkami, ale mamy oprócz Pawła Kukiza także gości z Wrocławia i nie chcemy ryzykować.

Kto nie pływał kajakiem ,nie wie , jak zachwycające widoki nadwarciańskiej przyrody widzi się z tej perspektywy. Oprócz samej przyjemności płynięcia  w dobrym towarzystwie, jest to dla mnie, drugi ważny element , dla którego kajakarstwo to jedna z moich pasji.

 

 

Pokazaliśmy naszym gościom kamieniołomy w Lisowicach , lądowaliśmy na wyspach rzecznych, obserwowaliśmy ptaki- w tym  czaple, bociana i nasze kochane kaczory.

Powiedziałam kiedyś w żartach Prezesowi Kaczyńskiemu, że my zawsze pływamy za kaczorami.

Potem ognisko i reszta przyjaciół czekająca na kajakarzy na ,,Złotym Brzegu” przy ognisku , karkówce i kaszance.

Oczywiście były rozmowy  i o polityce, i  o wielkich sprawach, historii i przyszłości. Mimo , że nadal nie we wszystkich sprawach się zgadzamy, to jednak więcej nas łączy niż dzieli, a na pewno tak samo ważna jest dla nas miłość do Polski.

Nić znajomości została zaplątana i mam nadzieję , że także Paweł Kukiz  dobrze nas wspomina i będziemy utrzymywali kontakt.

 

 

Beata Mateusiak-Pielucha